Comet 21
Włoski design - polska jakość - Comet21
Bywają chwile, które zaskakują, cieszymy się gdy dają nadzieję. Niedzielny test Cometa 21 za nami. Słońce, wiatr do 12 węzłów i dla porównania nasza dopieszczona Delphia24 na wodzie. Kadłub Cometa pobudza wyobraźnię, z podświadomości natarczywie słyszę: SPEED! Dodatkowo żagle sklarowano na węglowym obrotowym maszcie! Nareszcie ktoś wykorzystał talenty projektantów i możliwości technologiczne polskiej stoczni. Faktem jest, że jacht, którym pływaliśmy jest egzemplarzem prezentacyjnym i zaliczył wiele wystaw, jednakże wierzymy, że seryjne Comety21 są równie dopracowane. Na wodzie nie mogliśmy docisnąć na maxa, powodem był brak kilku regulacji, które nie dotarły z targów na których Comet21 zdobył nagrodę roku 2010.
Nie pozbawiło nas to doskonałej zabawy. Jacht jest dynamiczny i bardzo zwrotny. Szereg gotowych patentów i regulacji daje dużo możliwości trymowania zestawu. W zmiennych warunkach stabilnie żeglował na halsie. Na kursach genakerowych ster pracował na małych ciśnieniach i jachtu nie „woziło”. Dużo włókna węglowego, przekładka z arieksu i dobrze zaplanowane elementy konstrukcyjne tworzą sztywną, znoszącą naprężenia bryłę kadłuba. Maszt, bom oraz wytyk genakera stocznia wykonała z karbonu w autoklawie.
To doskonały pomysł. Nowoczesne żagle z penteksu max ładnie „odpuszczały” i doskonale pracowały z masztem o wysokiej amplitudzie. Rotacja masztu pozwala ciasno prowadzić genuę i w efekcie jacht płynie ostro, nawet niewielka odpadka daje porządnego kopa. Przyrosty prędkości na halsówce po zmianie kątów pozwalają prowadzić jacht różnymi technikami.

Design Cometa to osobny temat. Nie jest to jacht, w którym można zamontować kuchenkę lub dołożyć trochę nierdzewki. Comet21 to regatowa maszyna bez turystycznej ergonomii. Stoi przy pirsie mocno wynurzona (260 kg) nie pozostawiając złudzeń jak należy z niej korzystać.
Gratulacje i podziękowania dla stoczni Comar za niedzielny test. Jacht zrobił na nas doskonałe wrażenie. Dodajemy Cometa21 do naszych ulubionych jachtów.